Po czym poznać prawdziwego inżyniera?

Na pierwszy rzut oka może nie być to łatwe, chyba, że potencjalny „podejrzany” o bycie absolwentem studiów technicznych poda nam swoją wizytówkę, na której przed nazwiskiem będzie widnieć skrót „inż.” Jeśli tak się zdarzy, możemy być pewni, że mamy do czynienia z inżynierem tytularnym. A czym różni się taki „tytularny inżynier” od „prawdziwego inżyniera XXI wieku”?

Uprzedzając najbardziej oczywistą odpowiedź: nie, nie chodzi o kierunek studiów, rok ich ukończenia, ani o stopień na dyplomie. Prawdziwy inżynier ma wiedzę, doświadczenie i chęć ciągłej nauki, by nadążać za zmieniającym się nieustannie światem technologii. Po to, aby umożliwić studentom kontakt z najnowocześniejszymi trendami techniki, uczelnie coraz częściej wysyłają swoich uczniów na kursy lub warsztaty „do źródeł”, czyli do przedsiębiorstw, które w konkretnych branżach dostarczają innowacyjne produkty i rozwiązania.

„Współpraca miedzy szkołami a firmami prywatnymi to świetna okazja, by pokazać młodym ludziom, jakie są najnowsze tendencje na rynku technologicznym i przygotować ich do zadań, jakie będą przed nimi stawiane w przyszłym miejscu pracy.” – uważa Łukasz Mąka, Koordynator ASTOR ds. Edukacji.

Dokładnie tak stało się w lutym br., kiedy do siedziby firmy ASTOR przyjechali studenci Politechniki Rzeszowskiej, by uczestniczyć w szkoleniach z zakresu automatyki, robotyki oraz procesów biznesowych. Pierwsza z grup uczyła się, jak projektować aplikacje wizualizacyjne w systemie Wonderware InTouch, druga zgłębiała tajniki obsługi i programowania robotów przemysłowych Kawasaki, trzecia z kolei brała udział w kursie dotyczącym wskaźnika efektywności wykorzystania parku maszynowego oraz filozofii Lean Manufacturing.

„Kursy, które prowadzimy, bardzo duży nacisk kładą na praktyczne aspekty omawianych zagadnień. Dlatego też poznając wskaźnik OEE (Overall Equipment Effectiveness), studenci mieli możliwość – oprócz zapoznania się z teorią, dotyczącą efektywności produkcji – przetestować jej założenia w grze symulacyjnej, gdzie w zainscenizowanej fabryce krok po kroku starali się usprawnić proces produkcyjny oraz przebieg gromadzenia danych.” – dodaje Artur Talaga, trener szkoleń biznesowych w Akademii ASTOR.

Wracając do pytania zadanego na wstępie: kim więc jest prawdziwy inżynier XXI wieku? Można śmiało powiedzieć, że powinien być, jak Neil Armstrong: odważny, nieobawiający się nieznanego, chętny do poszerzania swojej wiedzy i stosujący ją w codziennych działaniach, dokonujący prawie niemożliwego tak, by zrobić „mały krok człowieka, który będzie wielkim dla ludzkości”.

A tak na marginesie: czy wiedzieliście, że ten właśnie człowiek, który jako pierwszy stanął na księżycu, faktycznie był inżynierem?

Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny?

Średnia ocena artykułu: 0 / 5. Ilość ocen: 0

Ten artykuł nie był jeszcze oceniony.

0 thoughts on “Po czym poznać prawdziwego inżyniera?”

  • Avatar

    ‚Prawdziwy inżynier’ to etykieta, którą należy przypiąć osobom demonstrującym zarówno wiedzę, doświadczenie jak i opanowanie w sytuacjach związanych z pracą. Tylko połączenie trzech powyższych cech daje osobie w pełni możliwość realizowania swojej profesji. Niezależnie od segmentu w którym się pracuje, zawsze liczy się więcej niż tylko papier ukończenia danej uczelni. Właśnie z tego konkretnego powodu tytuł inżyniera jest tak szanowany.

  • Avatar

    Specyfika niektórych grup zawodowych i branż powoduje wykształcenie się pewnych zachowań, stąd biorą się miedzy innymi stereotypu dotyczące poszczególnych grup

  • Avatar

    Pewność siebie to podstawa w każdej kreatywnej branży, a co do reszty cech charakteru i usposobienia, to różnie bywa. Powili odchodzą stereotypu związane z inżynierami, ponieważ cała grupa młodych absolwentów takich studiów zaczyna przybywać na rynek, ze swoimi pomysłami i wizją na świat.

Opublikuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Czytaj więcej