Modele biznesowe w świecie Internet of Things

Internet of Things to niewątpliwie jedna z najbardziej perspektywicznych technologii dla współczesnego przemysłu. W słynnym „cyklu popytu dla technologii” Gartnera zajmuje obecnie miejsce niemal na szczycie wykresu wskazującego oczekiwania potencjalnych użytkowników, będąc jednocześnie o krok od błyskawicznego spadku i podzielenia losów „rozczarowujących” technologii, jak np. baterie anodowe czy autonomiczne pojazdy.

Powód? Brak jednoznacznie określonego modelu biznesowego, który pozwoli generować na Internet of Things równie wysokie dochody, jak na bardziej tradycyjnych technologicznych rozwiązaniach.

Model biznesowy – co to takiego?

Badania Boston Consulting Group pokazały, że z rankingu 25 najbardziej innowacyjnych firm możemy wyróżnić aż 14, których sukces był oparty na rewolucyjnym modelu biznesowym[1]. To zatem nie genialny produkt, znakomicie zoptymalizowany proces czy viralowa kampania marketingowa stoją często za rynkowymi tryumfami i porażkami. To decyzja o sposobie zarabiania pieniędzy zdaje się być najbardziej kluczowa dla losów organizacji.

Model biznesowy to bowiem, w dużym uproszczeniu, sposób, w jaki przedsiębiorstwo zamierza generować swój dochód. W ramach opracowania modelu, organizacja musi zdecydować:

  • do kogo kieruje swoje produkty?
  • co będzie jej propozycją wartości?
  • w jaki sposób dostarczy tę wartość klientowi?

oraz, co szczególnie istotne:

  • w jaki sposób klient będzie „odpłacać” się za nasz wysiłek?
Model biznesowy to, w dużym uproszczeniu, sposób, w jaki przedsiębiorstwo zamierza generować swój dochód.

Internet of Things a modele biznesowe

Czwarta rewolucja przemysłowa kreuje jednak zupełnie nowe wyzwania związane z modelami biznesowymi. Dynamiczny rozwój technologii, ze sztuczną inteligencją I internetem rzeczy na czele sprawia, że dotychczas efektywne modele bardzo szybko tracą rynkową świeżość i zdolność do generowania dochodu.

O ile jednak budowanie biznesu w oparciu o sprzedaż rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją nie jest niczym innowacyjnym i niemożliwym, biznes związany z IoT nie jest już tak prostą ideą. Jak bowiem zauważają eksperci Harvard Business School – możemy opleść czujnikami dowolne urządzenie i zebrać dzięki temu mnóstwo danych. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zastanawiamy się, co z nimi zrobić i… jak na nich zarobić.

A jak wskazuje McKinsey, aż 75% firm oferujących rozwiązania IoT upada jeszcze przed break-even.

Filary modelu biznesowego w erze IoT – pilotaż i bieżąca współpraca

Na szczęście światowe biznesy powoli przecierają szlaki w tym obszarze. Chcąc uchronić IoT od łatki „nieefektywnej technologii wyprzedzającej współczesny świat”, przemysłowi giganci podjęli w ostatnich latach szereg prób, których celem było wypracowanie modelu biznesowego dla firm związanych z internetem rzeczy.

Kluczem do sukcesu jest tutaj wypracowanie wraz z klientem programu pilotażowego. Tego rodzaju działanie gwarantuje bowiem dwa benefity – z jednej strony ułatwia odbiorcy wdrożenie IoT w funkcjonowanie przedsiębiorstwa, a z drugiej, daje możliwość przedstawienia wszystkich korzyści systemu na bardzo bliskim klientowi przykładzie. Jego własnej firmy.

Drugim fundamentem modeli biznesowych opartych o IoT jest stała relacja z klientem. Sprzedaż usługi i ograniczenie dalszego kontaktu do programu gwarancyjnego pozostawmy sklepom z elektroniką. Przedsiębiorstwa bazujące na internecie rzeczy mają wręcz obowiązek bieżącej współpracy z klientem po wdrożeniu rozwiązania.

Przedsiębiorstwa bazujące na internecie rzeczy mają wręcz obowiązek bieżącej współpracy z klientem po wdrożeniu rozwiązania.

W innym wypadku, odbiorca, zniechęcony problemami i nieumiejętnością korzystania z IoT (co z racji „młodości” tej technologii jest zupełnie naturalne) bardzo szybko zrezygnuje z usługi, pozbawiając nas kolejnych dopływów gotówki. Zwłaszcza w przypadku rozwiązań bazujących na subskrypcji czy też modelu SaaS (software-as-a-service).

Best Practices ze świata

Przykładami udanych wdrożeń i współpracy wokół IoT są Philips oraz GE. Pierwsza z firm, sprzedając szpitalom niezwykle nowoczesne maszyny do USG i tomografii komputerowej, zapewniła im także bieżącą obsługę z obszaru zbierania i analizy danych. Pozwoliło to placówkom oszacować liczbę sprzętu, który należy dokupić wraz ze wzrostem liczby pacjentów, jak również w porę reagować na problemy związane z ich obsługą.

GE natomiast, instalując specjalne czujniki dedykowane farmom wiatrowym, zapewniło swoim klientom również zautomatyzowany (oparty, a jakże, na IoT) system dostosowywania ustawienia turbiny względem wiatru. Pozwoliło to GE uzyskać dane dot. strat ekonomicznych wynikających z przestojów, a następnie zaplanować prace konserwacyjne na każdej turbinie, dokładnie precyzując, która z nich powinna zostać „obsłużona” jako pierwsza. GE zaoferowało także system wiążący pozyskiwane dane z bieżącą prognozą pogody, co pozwala klientom w prosty sposób szacować energię elektryczną, jaką powinni sprzedać do sieci.


[1] O. Grossmann, K. Frankenberg, M. Csik: Business Model Navigator, FT International Publishing, 2014

<p>Udostępnij</p>Share on Facebook
Facebook
0Share on LinkedIn
Linkedin

Opublikuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej