Treści

 Robotyzacja w sektorze MŚP: nowa rzeczywistość polskiego rolnictwa

Robotyzacja

 Robotyzacja w sektorze MŚP: nowa rzeczywistość polskiego rolnictwa

Produkcja żywności zwłaszcza realizowana przez niewielkie podmioty kojarzy się z pracą ręczną. Jednak także tutaj robotyzacja może przynosić realne korzyści.  

Szklarniowa uprawa pomidorów czy kwiatów, przygotowywanie mrożonek czy produkcja pasz dla zwierząt – to zadania często realizowane przez małe i średnie przedsiębiorstwa, a więc takie, które zatrudniają od 5 do 50 osób. Do tej pory panowało przekonanie, że zarówno w tych branżach, jak i generalnie w małych i średnich firmach automatyzacja czy robotyzacja się nie opłacają, bo brakuje potrzebnej skali, by inwestycja się zwróciła, a przemysł spożywczy, czy produkcja rolnicza wymagają ostrożności, czy delikatności, których roboty nie są w stanie zapewnić. 

To zaczyna się zmieniać, czego dowodzą doświadczenia firmy DM Robotics zajmującej się robotyzacją procesów produkcyjnych w branży rolniczej, spożywczej i ogrodniczej, a w szczególności paletyzacją. Nasze kontakty z małymi i średnimi przedsiębiorstwami pokazują, że także one coraz częściej mogą czerpać korzyści – także finansowe – z przemyślanej robotyzacji. Specjalizacją DM Robotics jest końcowy etap produkcji – układanie produktów takich jak skrzynki, kartony, worki, beczki czy butelki na palety i przygotowanie ich do wysyłki, a także na przykład rozładunek i załadunek wózków. Automatyzacja najlepiej sprawdza się tam, gdzie praca jest powtarzalna, monotonna i ciężka fizycznie i wcale nie musi dotyczyć wyłącznie dużych zakładów produkcyjnych. 

W naszych kontaktach z klientami często zauważamy, że wśród przedsiębiorców brakuje świadomości istnienia tego potencjału. Firmy nie zdają sobie sprawy, że nowoczesne rozwiązania są dla nich dostępne i mogą realnie wpłynąć na poprawę wyników oraz rozwiązać problemy z niedoborami kadrowymi. Czasem jest to kwestia pewnej inercji – przekonania, że skoro zawsze pewne czynności robiło się ręcznie, tak musi pozostać.  Czasem wynika to z głęboko zakorzenionego przeświadczenia, że roboty to rozwiązania dla wielkoskalowej produkcji w krajach wysokorozwiniętych często azjatyckich, takich jak Japonia czy Korea. 

Na tym gruncie pojawia się przekonanie, że implementacja robota musi być kosztowna. Okazuje się jednak, że nie musi, bo po pierwsze inwestycje realizowane rutynowo w branży rolniczej są często dużo bardziej kosztowne niż roboty, a po drugie zakup robotów można rozłożyć w czasie, a zainwestowane środki szybko się zwracają. 

Finansowanie inwestycji: 5 etapów płatności

Gdyby zakup robotów wiązał się z dokonaniem wpłaty całej kwoty zamówienia z góry, mógłby być pewnym obciążeniem, ale tak nie jest, bo wydatek można rozłożyć. W DM Robotics dzielimy go na pięć etapów, co pozwala na uzależnienie płatności od postępów prac:

  1. Podpisanie umowy – pierwsza wpłata potwierdzająca chęć współpracy i rozpoczęcie realizacji projektu.
  2. Zatwierdzenie projektu 3D – po stworzeniu tzw. cyfrowego bliźniaka linii, czyli jej wirtualnego modelu, który pozwala przetestować pracę docelowego rozwiązania. Proces tworzenia modelu jest konsultowany z klientem, a dopiero gdy efekty są satysfakcjonujące, realizowana jest płatność.
  3. Dostarczenie komponentów – kolejna transza jest wpłacana, gdy wszystkie elementy mechaniczne (robot, przenośniki, wygrodzenia) trafią do hali klienta.
  4. Montaż i instalacja elektryczna – kolejna płatność realizowana jest po mechanicznym i elektrycznym połączeniu linii w całość.
  5. Ostateczny odbiór – ostatnia część płatności następuje dopiero po osiągnięciu przez linię wydajności i parametrów pracy zadeklarowanych w umowie.

Korzyści dla przedsiębiorcy

Główną korzyścią z wdrożenia robotów jest wzrost i stabilizacja wydajności. W przeciwieństwie do ludzi robot pracuje z taką samą efektywnością przez 24 godziny na dobę, niezależnie od pory roku czy temperatury (co jest kluczowe np. w szklarniach, gdzie temperatura przekracza często 30 stopni Celsjusza).

Automatyzacja rozwiązuje również narastające problemy z brakiem rąk do pracy. Pozwala na przesunięcie doświadczonych pracowników z ciężkich, fizycznych zadań (jak przerzucanie 25-kilogramowych worków) do bardziej wymagających funkcji nadzorczych i zarządczych. W systemach wielozmianowych, np. w chłodniach, zwrot z inwestycji (ROI) może nastąpić już po roku lub półtora.

Robotyzacja w praktyce: Przykłady zastosowań

Poniżej przedstawiamy trzy fikcyjne scenariusze (dotyczące fikcyjnych firm), ale oparte na doświadczeniach DM Robotics, pokazujące, jak automatyzacja rozwiązuje realne problemy:

1. Branża materiałów sypkich: Agro-mix

  • Wyzwanie: Firma produkująca pasze dla zwierząt – nazwijmy ją Agro-Mix – pakowała towar w worki o wadze 25 kg. Proces odbywał się ręcznie, co ograniczało wydajność do ok. 2 ton na godzinę, a praca 4–5 osób była skrajnie wyczerpująca.
  • Rozwiązanie: Wdrożenie robota paletyzującego pozwoliło zwiększyć wydajność do 6 ton na godzinę (trzykrotny wzrost). Do obsługi stanowiska wystarczy teraz tylko jedna osoba, a pozostałe zostały przesunięte do innych zadań w firmie.
Paletyzacja worków z materiałem sypkim

2. Branża mrożenia produktów spożywczych: „Chłodnia Arktyka”

  • Wyzwanie: Linia produkcyjna mrożonek w „Arktyce” była zautomatyzowana do etapu etykietowania (900 opakowań na godzinę), ale paletyzacja ręczna nie nadążała za tym tempem. Wymagało to stałego zaangażowania 4 osób w trudnych warunkach termicznych.
  • Rozwiązanie: Pełna automatyzacja końcówki linii pozwoliła na płynny odbiór towaru przez jednego robota. Proces stał się w pełni domknięty technologicznie, a koszty zatrudnienia na tym odcinku spadły o 75%.
Paletyzacja kartonów w mroźni

3. Nowoczesne ogrodnictwo: „Szklarnie malinowe”

  • Wyzwanie: Przejście na uprawę delikatnego pomidora malinowego * wymusiło zmianę procesu – owoców nie można już było „turbować” na mechanicznych sorterach. Pracownicy musieli ręcznie przenosić każdą 6-kilogramową skrzynkę wielokrotnie (z wózka, na wagę, na paletę), co przy tysiącach sztuk było ponad ich siły, zwłaszcza ze względu na wysokie temperatury i fakt, że w szklarniach często pracują kobiety. 
  • Rozwiązanie: DM Robotics opracowało linię, w której człowiek odpowiada jedynie za delikatne naważanie ręczne, a robot automatycznie odbiera gotowe kartony i układa je na odpowiednich paletach. Dzięki temu wyeliminowano ciężką pracę fizyczną i zredukowano liczbę osób potrzebnych przy procesie. Sześć osób przeniesiono do innych zadań. 

* Pomidory malinowe są rzeczywiście coraz częściej kupowane przez polskich konsumentów. Są znacznie popularniejsze niż do tej pory, również w porównaniu z innymi rynkami, gdzie wciąż królują pomidory twarde. 

Stanowisko do paletyzacji w szklarni z pomidorami

Podsumowanie:

Choć robotyzacja nadal kojarzy się przede wszystkim z dużymi zakładami przemysłowymi, coraz częściej staje się realnym narzędziem także dla małych i średnich przedsiębiorstw z sektora rolno-spożywczego. W warunkach rosnących kosztów pracy i trudności z pozyskiwaniem pracowników automatyzacja powtarzalnych i wymagających fizycznie procesów może nie tylko zwiększać wydajność, ale także poprawiać warunki pracy i wzmacniać konkurencyjność firm na coraz bardziej wymagającym rynku.

Piotr Witkowski

Specjalista do spraw sprzedaży w firmie DM Robotics

Temat jest dla Ciebie interesujący? Napisz wiadomość do autora i zdobądź ciekawy kontakt.

TAGI:

Czytaj więcej

Czytaj więcej
Czytaj więcej
Czytaj więcej