Jak recesja i covid-19 wpłyną na świat danych i przemysł 4.0?

Nie da się ukryć, że sytuacja wywołana pandemią koronawirusa ma niesamowicie negatywny wpływ na nasze codzienne życie, ale także na świat biznesu. Bardzo prawdopodobnym scenariuszem jest recesja światowej gospodarki, zwiększone bezrobocie i ciężki do zwalczenia kryzys. A jak mają się do tego dane – tak kluczowe w przemyśle 4.0?

Przewidywania były obiecujące…

W raporcie IBM z 2017 roku szacowano, że zapotrzebowanie na osoby zajmujące się analityką i danymi będzie dynamicznie rosło. Z poziomu około 364 tysięcy osób w USA zajmujących się tymi zagadnieniami, w 2020 ta liczba miała wzrosnąć do ponad 2,7 mln.

Już rok temu w rankingach LinkedIn, zawód analityka danych był na pierwszym miejscu najbardziej obiecujących stanowisk, szczególnie pod względem możliwości rozwoju, wysokich zarobków i łatwości znalezienia pracy. Było to niewątpliwie spowodowane zwiększającym zapotrzebowaniem na dane i ich efektywną analitykę.

Według LinkedIn, zawód analityka danych jest najbardziej obiecującym zawodem

Dane były, są i będą istotne

W wielu organizacjach pandemia koronawirusa spowodowała konieczność redukcji niektórych stanowisk pracy i ograniczenie wydatków. Jednak czy pozyskiwanie i analizowanie danych jest na liście rzeczy, które faktycznie można ograniczyć? Szczególnie w przedsiębiorstwach dążących do przemysłu 4.0? Okazuje się, że w praktyce jest wręcz przeciwnie.

Rezygnacja z opierania swoich działań na danych, które zdobywają i analizują kompetentne w tym zakresie osoby mogłoby przynieść katastrofalne skutki. Oznaczałoby to konieczność polegania jedynie na intuicji i podejmowanie decyzji wyłącznie przez osobę przydzieloną do konkretnego zadania.

W przypadku danych, ich pozyskiwanie i bieżąca analityka są bardziej opłacalne niż może się wydawać. Szczególnie, że obecnie wiele aktywności potencjalnych klientów zostało przeniesionych do internetu, co jeszcze bardziej ułatwia zbudowanie wartościowej bazy informacji. A co za tym idzie – łatwiejszego zrozumienia potrzeb i dostosowania ich do konkretnej osoby.

Nie każda firma dostrzega jednak korzyści płynące z danych

Mimo tego, że opieranie swoich działań na danych faktycznie może w dłuższej perspektywie czasu przynieść wiele korzyści, nie każda firma jest w stanie to od razu dostrzec. W niektórych przedsiębiorstwach kluczowym wskaźnikiem, istotnym podczas inwestycji w pozyskiwanie i analizowanie dostępnych danych, jest ROI.

W związku z tym przedstawiciele wielu firm stosunkowo często rezygnują z podejmowania działań w obszarze pozyskiwania i analityki danych, nie widząc bezpośredniego przełożenia inwestycji na zyski organizacji. Niektóre szacunki pokazują nawet, że prawie 85% projektów nie zostaje zrealizowanych między innymi właśnie z tego powodu.

Wiele firm rezygnuje z inwestycji w dane, nie widząc bezpośrednich korzyści z ich używania

COVID-19 szansą na zmianę?

Zmieniające się przez pandemię przyzwyczajenia konsumentów powodują, że część firm zaczyna postrzegać analitykę całkowicie inaczej. Chcąc zoptymalizować procesy, wykorzystując dostępną technologię ze sztuczną inteligencją na czele okazuje się, że dane są niezbędne.

Eksperci przekonują, że po ustabilizowaniu się światowej sytuacji, inwestycje w naukę o danych będą stanowczo większe. Mimo dotychczasowych obaw i braku przekonania co do słuszności tego typu działań, wiele firm, także ze świata przemysłu 4.0, powoli przekonuje się, że ponoszone koszty mają sens, jednak trzeba na nie patrzeć w szerszej perspektywie. Wykorzystanie analiz może wręcz stać się częścią podstawowej strategii firmy.

W czasie recesji zapotrzebowanie na analizy stopniowo rośnie. Jest tak ze względu na konieczność obniżenia kosztów, przy chęci jednoczesnego zwiększenia wydajności. Bez danych na temat tego, co i jak można usprawnić, staje się to niemożliwe. Nawet dzisiaj można śmiało powiedzieć, że organizacje o sporych umiejętnościach analitycznych mają większe szanse na odniesienie sukcesu, szczególnie podczas panującego kryzysu.

W przemyśle 4.0 dane zyskują coraz bardziej na znaczeniu

Zmiany są widoczne już teraz!

Śledząc sytuację w USA można zauważyć, że już obecnie widoczne są pewne zmiany. Owszem, występuje tam spory kryzys i spadek zatrudnienia w wielu branżach. Burning Glass Technologies wskazuje jednak, że nie we wszystkich. W przypadku pracowników analitycznych liczba pojawiających się ofert pracy, mimo wszystko, wzrosła.

Może to świadczyć o zwiększającym się zapotrzebowaniu na osoby, które mają doświadczenie w pozyskiwaniu i analizowaniu danych. Wynika to z konieczności dostosowania się do nowych realiów i stworzenia nowych wzorców, którymi firma będzie kierowała się przy planowaniu działań w przyszłości.

Zwiększające się znaczenie danych może wynikać także ze stopniowego upowszechniania się przemysłu 4.0. Nie da się bowiem ukryć, że to właśnie na nich w głównej mierze opiera się czwarta rewolucja przemysłowa.

Tekst powstał na podstawie artykułu “The Recession’s Impact on Analytics and Data Science” na łamach Massachusetts Institute of Technology.

<p>Udostępnij</p>Share on Facebook
Facebook
0Share on LinkedIn
Linkedin

Opublikuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czytaj więcej