Dlaczego roboty nie zabierają miejsc pracy?

Robot, który pozbawia pracy. To powszechnie głoszony mit. Fakty zaś są zupełnie inne. Roboty, owszem, coraz częściej przejmują zadania od ludzi. Są to jednak zadania uciążliwe, szkodliwe dla zdrowia czy powtarzalne. Nie dające rozwoju. Jest jeszcze inny kontekst. Nadchodzący niż demograficzny, a co za tym idzie, coraz większy problem ze znalezieniem odpowiednich pracowników.

Od Redakcji: Jest nam niezmiernie miło napisać, że oto przekazujemy Wam czytelnicy bloga Biznes i Produkcja, refleksje przedstawicielki pokolenia Z, które technologią oddycha niczym powietrzem. Co więcej „Zetki” wyrosły w otoczeniu technologii, która nie jest dla nich niczym nowym, wręcz przeciwnie. Jest tak naturalna, że nie postrzegają jej jako zagrożenie. Dlatego, jeśli na uczelni nie-technicznej, a sportowej, z ust wykładowcy słyszą, że roboty zabierają pracę, to postanawiają poszukać argumentów na obalenie tej tezy. Świat technologii [smartfony, e-booki, tablety, roboty, automaty] jest dla „Zetek” czymś tak samo oczywistym, jak przedmioty powszechnego użytku, ułatwiające codzienne życie [parownica, wiertarka czy czajnik elektryczny]. Artykuł powstał w wyniku międzypokoleniowych rozmów oraz w odpowiedzi na ciągle jeszcze niski poziom świadomości, szczególnie wśród ludzi nie związanych z branżą przemysłową, na temat tego, że roboty nie są od zabierania pracy. Zapraszamy do „Zetkowego” spojrzenia na roboty i to, w czym są pomocne.

Robot jest tam, gdzie jest potrzebny i daje wartość

Robota przemysłowego wprowadza się w miejscu, gdzie jest taka potrzeba. W Polsce aktualnie stopa bezrobocia  wynosi około 5,5% i jest to zdecydowanie najniższy wynik od 30 lat1. Taki wynik pokazuje, jak bardzo brakuje ludzi na liniach produkcyjnych i, że aby zaradzić deficytowi pracowników należy zacząć wprowadzać rozwiązania automatyki i robotyki przemysłowej. Wprowadzenie robota przemysłowego to zawsze inwestycja finansowa dla przedsiębiorstwa, dlatego nigdy nie powinien on być wprowadzony w miejscu gdzie nie jest to opłacalne. Przed wdrożeniem nowoczesnych technologii zawsze bierze się pod uwagę aspekt ekonomiczny – tu sprawa jest prosta:

 jeśli robot nie przyniesie nam zysku, to nie wstawiamy go w danym miejscu.

Jeśli robot zwiększa efektywność i  podnosi KPI (ang. Key Performance Indicators) to znaczy, że przyczynia się do rozwoju firmy, a wraz z nim, jej trwałego rozwoju, co prędzej przyniesie nowe stanowiska pracy, niż je odbierze. Robotyka i automatyka, jeśli przynoszą efekt ekonomiczny, pociągają potrzeby zatrudniania nowych ludzi, przeciwnie do firm, które się nie rozwijają – nie generują one wtedy nowych miejsc pracy.

Robot pomaga ludziom w pracy

Roboty wykonują pracę, której ludzie nie chcą wykonywać. Przykładem może być proces ustawiania ponad 9 kilogramowych zgrzewek wody mineralne na palecie, która później jedzie do sklepu spożywczego. Takie zadanie jest nudne oraz poważnie obciążające organizm – co jest ważne nie tylko ze względów zdrowotnych, ale również finansowych – np. osoba pracująca na paletyzacji po kilku miesiącach ciągłego dźwigania doznaje kontuzji kręgosłupa i nie jest zdolna do pracy – wówczas nie tylko brakuje nam pracownika, ale trzeba również ponieść koszty leczenia i rehabilitacji (niezależnie czy płaci za to pracodawca, państwo czy może ubezpieczyciel). Tu warto wykorzystywać siłę fizyczną robota – maszyny, jaka jest nieporównywalnie większa niż możliwości człowieka. Robot może też pewne prace wykonywać lepiej niż człowiek pod względem powtarzalności – np. każdy produkt będzie wyglądał dokładnie tak samo. Zresztą pokolenia wkraczające aktualnie na rynek pracy nie chcą pracować fizycznie.

Robot w liczbach

Robotów przemysłowych jest stosunkowo mało w porównaniu do liczby ludności. Pierwsze roboty przemysłowe pojawiły się na świecie koło 1970 roku. Od tamtej pory, czyli w ciągu 50 lat wszystkie kraje świata wyprodukowały kilka milionów robotów, z czego obecnie pracujących robotów według raportu IFR (International Federation of Robotics) jest nieco ponad 3 miliony na wszystkich kontynentach2. Dla porównania tej wielkości. Tylko w Polsce, jednym kraju i tylko w jednym roku, 2008 wyprodukowano prawie 1 milion samochodów3 (był to rok, w którym Polska wyprodukowała najwięcej samochodów). Mówimy o jednym kraju w jednym roku, a w przypadku robotów mówimy o wszystkich krajach świata i kilkunastu/kilkudziesięciu latach. Po drugie ludzi na świecie jest prawie 8 miliardów. W Polsce na 10 000 pracowników przypada 52 robotów4. To nadal bardzo mało, nie trzeba się więc bać, że liczba robotów tak wzrośnie, że nie zostanie dla nas pracy. Nawet jak liczba ta się podwoi to dalej 104 roboty na 10 000 pracowników to ponad trzy razy mniej niż jest ich zainstalowanych w Niemczech i prawie 10 razy mniej niż jest ich zainstalowanych w Korei Południowej5.

Porównanie liczby robotów przypadających na 10 000 osób

Roboty jako lekarstwo na niż demograficzny

W aspekcie robotyzacji należy przyjrzeć się sytuacji demograficznej. Rocznie na emeryturę odchodzi teraz około 500 tysięcy ludzi (na podstawie danych statystycznych o liczbie ludności w wieku między 60 a 65 rokiem życia), a na rynek pracy wchodzi 350-400 tysięcy ludzi. (liczba ludności w wieku między 20 a 25 rokiem życia)6. Ten niż demograficzny już zaczyna odbijać się na gospodarce, a wraz z upływem czasu stan ludzi w wieku produkcyjnym będzie spadał. Z roku na rok spada liczebność siły roboczej w Polsce. Ten deficyt rozwiązują pracownicy spoza Polski, a mogą też roboty i automaty. Już teraz, w 2021 roku zauważalny jest ogólny problem z pozyskiwaniem pracownika na linie montażowe czy produkcyjne i będzie on tylko rósł.

Rozkład ludności w Polsce w latach

Robot jest tak mądry, jak człowiek, który go zaprogramuje

Rozwój robotyki wymaga też szeregu wykształconych osób. Zaczynając od architektów instalacji zrobotyzowanych przez inżynierów specjalistów, operatorów, integratorów, na serwisantach kończąc. Bardzo potrzebni są ludzie znający się na robotach, bo ktoś je musi obsługiwać. Roboty to narzędzia bardzo pomocne ale wymagające pracy człowieka. Robot robi to, co człowiek od niego wymaga i jak go zaprogramuje. Dlatego programista musi się znać na pracy, którą robot ma wykonać. Dziedzina edukacji przyszłych inżynierów wymaga olbrzymich inwestycji, gdyż zapotrzebowanie na tych specjalistów będzie rosnąć w stały sposób i nabierać coraz większego znaczenia. Bo robotyzacja to nie tylko trend, to obecnie konieczność.

Autorka: MAŁGORZATA ŻYCZKOWSKA– Studentka II roku psychologii na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego; od najmłodszych lat zaznajomiona z technologiami przemysłowymi; zafascynowana humanistycznym podejściem do inżynierii i tematów ścisłych.

Bibliografia:

1. Bezrobocie: https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/bezrobocie-rejestrowane/stopa-bezrobocia-rejestrowanego-w-latach-1990-2021,4,1.html

2. Ilość aktualnie pracujących robotów na świecie https://ifr.org/downloads/press2018/Operational_Stock_WR2021.jpg

3. Ilość wyprodukowanych samochodów w 2008 PDF Rocznik statystyczny przemysłu 2020 str. 29

4. Ile robotów na 10 tys pracowników w Pl, Niemczech i Korei raprort IFR 2021 str. 75

5. Piramida ludności pl https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/ludnosc/ludnosc-piramida/

<p>Udostępnij</p>Share on Facebook
Facebook
0Share on LinkedIn
Linkedin

Opublikuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *