5 lekcji z roku 2020 dla firm produkcyjnych – łańcuchy dostaw, dostosowanie i braki w sferze danych

Choć był to niewątpliwie ciężki rok, to – jak każde trudne doświadczenie – stał się szansą, by wiele się nauczyć. Jakie lekcje mogą zatem wyciągnąć firmy produkcyjne z roku pandemii?

Jak podsumować 2020 rok?

Koniec mijającego roku i początek nowego to okres, który zawsze w branżowych mediach obfituje w podsumowania i prognozy na nadchodzące miesiące. Tym razem jest nieco inaczej.

Pandemia całkowicie zdominowała bowiem odchodzący rok i w zasadzie była przyczynkiem wszystkiego, co istotne. Zamiast podsumowywać – mówimy więc raczej o tym, czego się nauczyliśmy. Niewątpliwie była to lekcja bardzo bolesna, ale też przyspieszona. Wiele nowych rozwiązań musiało zostać wdrożonych natychmiast, nie było czasu na przygotowania i zwłokę. Pod presją wydarzeń cyfrowa transformacja w przemyśle nabrała niespotykanego dotąd tempa.

A jeśli chodzi o prognozy, to z jednej strony z wielką ostrożnością planujemy rok 2021, z drugiej zaś widzimy coraz większy sens w przewidywaniu przyszłości i zarządzaniu ryzykiem – nawet jeśli chodzi o sytuacje i zdarzenia, które jeszcze do niedawna uznalibyśmy za mało prawdopodobne.  

Coraz większy sens dostrzegamy w przewidywaniu przyszłości i zarządzaniu ryzykiem, mimo ostrożnego planowania roku 2021

Jeśli zatem mielibyśmy wskazać kilka najważniejszych rzeczy, jakich nauczyliśmy się dzięki pandemii, to co by to było? Takiego podsumowania dokonał z końcem grudnia Deloitte, pisząc o pięciu najważniejszych lekcjach dla przemysłu z roku 2020.

Lekcja 1: słabe ogniwa w łańcuchach dostaw

Wiele firm produkcyjnych dopiero w obliczu pandemii zdało sobie sprawę, jak niską kontrolę sprawuje nad swymi łańcuchami dostaw – pisaliśmy o tym choćby tutaj. Skokowe zmiany popytu, nagłe i niespodziewane przestoje produkcji u wielu dostawców, braki magazynowe – z tym wszystkim musieliśmy się zmagać od wczesnej wiosny odchodzącego roku. Jednak główną wartością, jaka płynie z tej lekcji, jest przede wszystkim zidentyfikowanie słabych ogniw w łańcuchach dostaw i przygotowanie się dzięki temu na podobne sytuacje w przyszłości.

Lekcja 2: nikomu nie udało się uciec

Są takie zdarzenia, które wpływają na wszystkich bez wyjątku. Oczywiście różnice mogą dotyczyć skali tego wpływu, ale jeśli nawet naszego przedsiębiorstwa pandemia nie dotknęła bezpośrednio, to jednak uderzenie było na tyle mocne, że każdy odczuł to na własnej skórze. Chociażby poprzez wspomniany wcześniej łańcuch dostaw.

Pandemia sprawiła bowiem, że sposobem na wyjście z kryzysu nie mogło być zwyczajne zastąpienie jednego dostawcy innym. Stąd też nauka, jaką otrzymaliśmy, wiąże się przede wszystkim ze zdolnością bardzo szybkiego i elastycznego reagowania na zmiany w otoczeniu biznesowym. Mocno podciągnęliśmy się w zarządzaniu kryzysowym i funkcjonowaniu w warunkach wysokiej niepewności.

Rok 2021 nauczył nas szybkiego reagowania na zmiany

Lekcja 3: wszyscy funkcjonujemy we wspólnym ekosystemie

Z tym wiąże się kolejna nauka. Dziś metafora łańcucha dostaw wydaje się mocno przestarzała i nieadekwatna. Przedsiębiorstwa są ze sobą powiązane dziś w sposób, który raczej powinniśmy nazywać ekosystemem partnerstw.

W związku z tym wiele firm produkcyjnych wdraża (lub już wdrożyło) zupełnie nowe sposoby współpracy ze swoimi dostawcami. Relacje te określić można jako mniej transakcyjne, a bardziej „symbiotyczne”. Ma to pomóc ustrzec się w przyszłości przed sytuacjami takimi, jaka nastąpiła w marcu 2020.

Lekcja 4: budujmy kręgi zaufania

W tym miejscu ktoś może zapytać: na czym właściwie mają polegać takie symbiotyczne relacje? To ważne pytanie. Bo tutaj tak naprawdę w grę wchodzi zaufanie.

Dostawcy muszą móc otwarcie i bez obaw komunikować się z kupującymi. Aby było to możliwe, my – jako ich klienci – musimy zmienić postawę z „płacę i wymagam” na „ufam i wspieram”. Tylko w sytuacji, w której firmy produkcyjne wezmą na siebie część ryzyka związanego z dostawami, mogą liczyć na uczciwość ze strony dostawców, którzy borykają się z problemami.

Może to oznaczać wsparcie w zakresie zarządzania, a czasem nawet pomoc finansową. Jednak jak pokazał rok 2020, jesteśmy od siebie współzależni. Tylko wzajemne zaufanie i uczciwość mogą sprawić, że jako partnerzy wyjdziemy z trudności obronną ręką.

Ostatnie miesiące świetnie pokazały jak istotne są zaufanie i współpraca

Lekcja 5: technologia jako narzędzie szybkiego reagowania

Pandemia obnażyła również braki w zakresie dostępu do danych, niezbędnych do zarządzania ryzykiem w czasie rzeczywistym. Aktualny kryzys ujawnił, jak ważny jest choćby dostęp do wiedzy o sytuacji wewnętrznej u dostawców, a także możliwość śledzenia aktualnych danych na temat łańcucha dostaw na dowolnym etapie procesu.

Zapewnienie dostępu do informacji to jedno. Natomiast dla szybkiego reagowania niezbędne są technologie, które dane te będą przetwarzać w taki sposób, by możliwe było świadome podejmowanie na ich podstawie decyzji już na początku kryzysu, takiego jak właśnie pandemia COVID-19. Wiele firm produkcyjnych przekonało się w tym roku, jak ułomne są w tym zakresie posiadane przez nie technologie, wiele też nie posiadało ich wcale. Tymczasem to właśnie technologia może być narzędziem, które w przyszłości może nas uchronić przed „decyzjami w ciemno”.

Na zakończenie wszystkim Państwu – razem z życzeniami jak najlepszego roku 2021 – polecamy zrobienie podobnego podsumowania dla własnego przedsiębiorstwa. Czego się nauczyliśmy? W czym jesteśmy dziś mocniejsi i o co mądrzejsi? Oby ta trudna lekcja z roku 2020 była naszą siłą w przyszłości, zarówno tej bliskiej, jak i dalekiej.

<p>Udostępnij</p>Share on Facebook
Facebook
0Share on LinkedIn
Linkedin

Opublikuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *